Robert Szumacher

Radny Rady Miejskiej Żyrardowa
e-mail: robert@zyrardow-off.org
 

Mój blog

18-01-2007
Sumienie to taki współczesny GPS, który mówi nie rób tego i tamtego. Coś jakby anioł mówił widzę Cię, Pan Bóg Cię obserwuje i nie będzie z Ciebie zadowolony! Czasami ten GPS nie jest potrzebny, bo człowiek doskonale wie co jest złem a co dobrem a czasami żaden GPS nie wystarcza.
Nie nam oceniać księży, ich posługę, moralność i wierność nauce Jezusa Chrystusa. A już na pewno nie mi. Chciałbym tylko nawiązać do ostatnich wydarzeń w Kościele, zastanawiając się jak głęboko jesteśmy spaczeni, skoro "kręci" ksiądz-kandydat na głowę kościoła katolickiego w Polsce. "Kręci" przed Papieżem, przed narodem i "kręci" przed samym sobą, aż do momentu gdy nie ma wyjścia. Dopiero wtedy wyznaje prawdę. Nie chodzi o ukorzenie i pokorę do swoich czynów z przeszłości, tylko do kłamstwa teraźniejszego, w które brnął w nadziei, że mu się "upiecze".
Tak samo często wygląda współczesna rzeczywistość. Kłamstwo niszczy wszelkie płaszczyzny porozumienia. Prawda stała się unikatem. Nie wiemy już co jest białe a co czarne. Słowo nic nie znaczy a zachowanie człowieka stało się względne, tzn podlega dyskusji i ocenie w zależności od punktu widzenia. Jawna kpina. Zatraciliśmy uniwersalne wartości. Socrealizm a teraz kult pieniądza zabił w nas podstawową przyzwoitość.
Nie chcę osądzać arcybiskupa, ale nie chcę mu powierzać swojej wiary, siebie i wychowania przyszłych pokoleń. Może trzeba odkupić swoje winy a nie udawać, że nic się nie stało.

14-01-2007
Podziwiam młodych ludzi, którzy z dojrzałością i świadomością dorosłego człowieka potrafią mówić o swoim życiu i snuć plany na przyszłość. I nie mam na myśli 12-letnich arcymistrzyń szachowych czy 10-letnich telewizyjnych mądrali, którzy już wiedzą więcej o polityce i współczesnym świecie niż ja. Mam na myśli nowe pokolenia, które podejmują świadomą odpowiedzialność za siebie i za swoją przyszłość w wieku w którym ja grałem w kapsle, podwijałem koleżankom spódnice i plułem nauczycielom na głowę ze szkolnej antresoli. Zapewne to kwestia wychowania, doświadczeń życiowych z dzieciństwa, itp. Ja swojego bym chyba nie zamienił. Było beztroskie i skończyło się grubo po trzydziestce :) Nie mniej jednak warto zakończyć dojrzewanie we właściwym okresie. Jakiś przepis na to istnieje i chciałbym go znać na pamięć.

02-01-2007
Sylwester i Nowy Rok to szczególne dni. Niektórzy odetchnią z ulgą, że wreszcie skończył sie rok i z nadzieją przywitają nowy, może lepszy. Mój 2006 był niepowtarzalny, pełen głębokich wrażeń i mnóstwa radości, ale był też bardzo ciężki i pracowity.Życzyłbym sobie, żeby każdy następny był troszkę lżejszy.
Dla Wszystkich, którzy zaglądaja do tego bloga mam życzenia, które dostałem od znajomych (przy okazji gorąco pozdrawiam "kurkitrzy"):

"...Wziąć dwanaście miesięcy,obmyć je dobrze do czysta z goryczy, chciwości, pedanterii i lęku. Podzielić każdy miesiąc na 30 lub 31 części tak, żeby zapasu starczyło akuratnie na rok.Każdy dzionek przyrządza się oddzielnie, biorąc po jednej części pracy i dwie części wesołości i humoru, Później dodajemy do tego trzy kopiaste łyżki optymizmu, łyżeczkę tolerancji, ziarnko ironii i szczyptę taktu. Następnie masę polewa się obficie miłością. Gotowe danie ozdobić bukiecikami, małych uprzejmości i podawać je codziennie z pogodą ducha i porządną filiżanką ożywczej herbaty ..."

13-12-2006
Z każdym dniem Świat wydaje mi się ciekawszy i bardziej zaskakujący. Możliwość podróżowania to wielkie szczęście. Zapewne można się tym zmęczyć, ale czy można się nasycić?
Byłem w kilku miejscach na ziemi, które są fascynujące chyba głównie ze względu na swoją odmienność od naszej kontynentalnej rzeczywistości, wrażliwości i kultury, np. Azja, ale ostatnio znowu uważam że Europa jest wspaniała.
Znam wielu, którzy twierdzą że Europa dąży do upadku, ze odcina się od korzeni-chrześcijaństwa i rozsadza ją od wewnątrz. I pewnie mają racje. Szalona mieszanka kulturowa kiedyś może wybuchnąć jak gąsior pełen sfermentowanego wina.
Na razie Europa jest niczym nieskrępowana, młoda, ciekawa, pełna życia, przygody i świeżości. Tak ją widzę, albo powiedzmy tak ją chcę widzieć.
Uwielbiam Europę. W Paryżu, Florencji, Barcelonie, Amsterdamie czy Berlinie mógłbym być nikim. Tutaj ciągnie mnie żeby być kimś. Nie wiem czy to ma sens.

08-12-2006
Trwają targi wokół funkcji, stanowisk i komisji. Ile damy tym drugim i co zrobić, żeby mieć „swoich” w strategicznych miejscach?
Nikt mi w zęby nie zaglądał jak starej szkapie, więc mam nadzieję, ze mnie nie przehandlują.

06-12-2006
Dzisiaj Miś-kołajki. Mam nadzieję, że większość znalazła drobiazgi w skarpetach, pod poduszką czy pod łóżkiem. Mój Mikołaj pozostawił coś dla duszy i dla ciała, w tym między innymi dwa nowe CD. Turnau a właściwie Grechuta:), bo to piosenki ś.p.M.Grechuty i Peja. Bardziej skrajnie już chyba nie można. Idealnie pode mnie. I love it! Jeden śpiewa cyt.:
(…) Kto pierwszy szedł przed siebie kto pierwszy cel wyznaczył
kto pierwszy w nas rozpoznał kto wrogów kto przyjaciół
kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic
a kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic (…)
a drugi cyt.:
(…)wiesz co się liczy szacunek ludzi ulicy(…) i w następnym kawałku, cyt:.
(…)oto zwrotki puenta chcę byś była normalna a nie oryginalnie jebnięta(…).
Lubię tego Ryśka Ochudzkiego vel.Peja! Ten jego rap to jest dopiero blog.

30-11-2006
Przeczytałem w Dzienniku, że przez ostatnie 200 lat nauczyliśmy się brzydko żyć i pięknie umierać i że może czas to zmienić. Bardzo mi się spodobało.

29-11-2006
Dwa tygodnie temu przeczytałem artykuł w Przekroju o sytuacji kobiet w Polsce i uznałem, że powinienem zrewidować swój pogląd na ten temat. Właściwie przecież nie chodzi o mnie pomyślałem, bo chyba nie będę bił żony, ograniczał jej ambicji, negocjował urodzenie drużyny hokejowej i pozostanie w domu na 8 lat, żeby dostała depresji. Chodzi o innych a właściwie o inne. Szlochające w wannie i samotnie spacerujące z wózkami w przeświadczeniu, że królewicz okazał się śmierdzącym pijakiem, tyranem i egoistą. Załamane, młode, niedocenione, z niechcianymi ciążami i niespełnionymi ambicjami, które utknęły w Żyrardowie. Nie te wojujące, zaradne, wyszczekane, dynamiczne, palące Vogue i popijające czerwone wino. Te sobie poradzą same. Pomyślałem o tych kobietach, którym przydało by się w naszym życiu społeczno-politycznym wreszcie zielone światło. Myślałem, myślałem i myślałem, aż zobaczyłem wczoraj program „Teraz MY”, gdzie wystąpiła ze swoim manifestem feminizmu-kretynizmu i głupoty Manuela Gretkowska.
Wiem, że może nie wszystkim Wam się to spodoba, ale kochane kobiety, matki, żony, sąsiadki, policjantki, księgowe, prokuratorki, nauczycielki, dróżniczki i gospodynie domowe zakładajcie partie, walczcie, angażujcie się politycznie i społecznie, ale nie słuchajcie Manueli Gretkowskiej.

19-11-2006
Dzisiaj odkryłem w zamrażalniku, że pudełko grycanowych lodów o smaku stracciatelli świeci pustkami. Sprawcą jest prawdopodobnie moja żona. A mówią, ze słodycz powinna pochodzić z życia:) Muszę się zainteresować czy przez te wybory czegoś nie przegapiłem. Tak czy inaczej na smutki i radości polecamy lody od Grycana a najlepiej o smaku bakaliowym.

18-11-2006
Wróciłem nad ranem z Berlina a Tu dużo zmian. Pozytywnych zmian. Idzie młode a właściwie młody wilk. Pamiętajcie, że wszyscy musimy zagłosować i pomóc Andrzejowi wygrać wybory. Na znak poparcia przypnijcie sobie znaczki z wilczkiem do kurtki. Na prawdę warto pożegnać starego prezydenta.
Swoją drogą ciekawe co było by na obrazku, gdyby Pan Ciołkiewicz wpadł na podobny pomysł:)

poprzedna strona [1]  [2]  [3]  [4]  [5]  następna strona